Inni o Sebastianie


Jakub Malke
menager sportowy

Sebastian jest bardzo sympatycznym, stonowanym człowiekiem, bardzo otwartym do ludzi i myślę, że to profesjonalista w każdym calu. Myślę, że mówienie o nim, że jest ikoną siatkówki myślę, że jest trochę przesadą, bo nie przestawiajmy go od razu do annałów, bo on jeszcze ciągle gra. Bardzo mi zaimponował swoim wyjazdem do Włoch, w szczycie swojej kariery w Polsce, do klubu wtedy w miarę niezłego, ale to nie był jakiś klub z "topu". Pierwszy sezon, jak wiemy, nieudany przez kontuzje. I myślę, że też dlatego Sebastian tak bardzo lubi pracować z trenerem De Giorgim, bo on wtedy na niego postawił, a De Giorgi też mu zaufał, zobaczył w nim to, co dzisiaj możemy oglądać. Wśród wypowiedzi pojawiło się zdanie Cisco Recine, że Sebastian ma ksywkę "Il Professore" w Maceracie i właśnie tak jest. Po prostu Włosi uważają Sebastiana nie tylko jako bardzo dobrego, profesjonalnego zawodnika, ale też jako postać taką poza boiskiem.
Świetnie potrafi pracować z dziećmi, to jest też ciekawe, na takich spotkaniach w ramach programu "Kinder + Sport Cup". To są niesamowite spotkania dla tych dzieci, a Sebastian zachowuje się bardzo bezpośrednio i te dzieci mają na pewno bardzo dużo zadowolenia z tych spotkań. Jaki jest? Jest taki skryty czasami, nie chce o wszystkim mówić. Myślę, że jest bardzo bezkonfliktowym człowiekiem, że jest niewiele takich osób, z którymi Sebastian ma jakiś konflikt. Bardzo dobrze kieruje swoją karierą, to też trzeba przyznać. Jego wybory. Wiemy, że swego czasu mógł grać w Japonii za bardzo duże pieniądze. Odrzucił tą propozycję po to, żeby grać we Włoszech. Dziś jest we wspaniałym klubie i ma tam status gwiazdy, no nie oszukujmy się, gwiazdy tego klubu. Od niego zaczyna się budowanie składu w Maceracie. trener De Giorgi ufa mu bezwzględnie. Podobnie było z trenerem Raulem Lozano w reprezentacji i pewnie u nowego trenera Daniela Castellaniego również będzie miał taką pozycję, bo to jest zawodnik, na którego można liczyć, który nigdy reprezentacji nie odmówił, co też jest ważne. Wiemy, że nawet kiedy miał problemy zdrowotne, to stawiał się na każde zawołanie i był do pomocy.
Jaki jest prywatnie? Myślę, że jest fajnym tatą, tak jak ja to mam okazję obserwować, kiedy jest w domu. Ma dobry kontakt ze swoimi dziećmi. Stara się też wspierać swoją rodzinę, oczywiście wypełnia mu dużo czasu uprawianie jego zawodu, czyli bycie siatkarzem. Myślę, że kiedyś będzie świetnym działaczem, menagerem, myślę, że być może nie trenerem, ale raczej go widzę... nie wiem... może prezesem PZPS? Z Sebastianem znam się bardzo długo, pracujemy razem od kilku lat już i myślę, że oboje satysfakcjonujemy się tą współpracą, bo jest bardzo owocna. Z Sebastianem się bardzo dobrze pracuje, bo to jest zawodnik, który słucha podpowiedzi, ale ma też dużo do powiedzenia i warto się od niego uczyć podejścia do siatkówki. We Włoszech wcale nie jest łatwo zdobyć status takiej osoby. Szczególnie mówię o osobach spoza Włoch. Takich zawodników jest naprawdę raptem kilku we Włoszech, którzy mają tam status niekwestionowanej gwiazdy, którzy mają poważanie we wszystkich klubach i Sebastian jest jedną z nich.

11.02.2009

Stefano Recine
dyrektor sportowy Lube Banca Macerata

Mam mówić o Świderskim...?! ;))) To bardzo proste... jest to wielki gracz i wspaniała osoba. W swojej szesnastoletniej karierze jako dyrektor sportowy w Serie A miałem do czynienia z wieloma graczami, z wieloma wielkimi mistrzami. Z pewnością Seba trafia prosto do tej czołówki - zarówno jako zawodnik jak i prywatna osoba. Technicznie jest wielkim atakującym, z olbrzymim repertuarem ataków, mimo że nie jest najwyższy. Stara się być skuteczny w decydujących momentach, zawsze gra na dużym procencie skuteczności i co jest bardzo ważne - psuje mało piłek... Jest obecny we wszystkich miejscach na boisku, ma swój udział we wszystkich wygranych drużyny, z wysokimi wynikami w statystykach - również w obronie, przyjęciu, zagrywce i bloku. Jeśli chodzi o jego niewielkie mankamenty, to nie jest specjalistą w przyjęciu i bloku, ale jego obowiązkowość i inteligencja sprawia, że poprawia się z treningu na trening, stając się bardziej użytecznym dla drużyny. To prawdziwy mistrz i sportowiec. Radosny, zawsze z szacunkiem odnoszący się do kolegów i sztabu, z którym współpracuje. Jest precyzyjnie punktualny. Ma olbrzymią zaletę - pracuje długo bez narzekania i marudzenia, także w końcowych fazach treningu. Przykłada się nawet do strechingu i rozciągania, ale też jeśli chodzi o zabiegi, zajęcia na basenie itp...
Osobiście, po roku wspólnej pracy z nim, nie pamiętam ani razu sytuacji, w której straciłby panowanie nad sobą, bądź miałby problemy z kolegami z drużyny, ze sztabu czy prezesostwem ;))) Zawsze widać u niego olbrzymią chęć pracy i poprawy swojego warsztatu. Swoją wielką dyspozycyjnością stymuluje do pracy także i resztę drużyny. Wydaje mi się najzupełniej na miejscu przezwisko, jakie nadali mu nasi kibice - Profesor - osoba dorosła, która jako priorytet, na pierwszym miejscu stawia rodzinę i drużynę, wszystko inne jest na drugim miejscu i to pomaga mu być tak wielkim graczem, jakiego znamy. Oczywiście nie mówię wam nic nowego, czego byście nie wiedzieli. Kiedy byłem w Polsce przy okazji zeszłorocznej Ligi Światowej, Świderski już wtedy był jedną z jaśniejszych gwiazd w swoim zespole, znany i kochany przez wszystkich fanów Reprezentacji...
Na zakończenie mała anegdota ;))) Po pięknym finale o puchar Włoch, wygranym w Mediolanie na oczach 11 tysięcy ludzi, podczas powrotu zorganizowaliśmy małą imprezkę w autobusie w czasie długiej drogi do Maceraty. Seba dał popis i został okrzyknięty królem imprezy, pokazując że potrafi się bawić naprawdę szczerze i jak to mówimy my romagnoli - wprowadzać "niezłą atmosferę" ;))) w pozytywnym tego słowa znaczeniu ;))).
Przesadziłem?!... Nie nie, naprawdę. I mam nadzieję, że zdołałem opisać wam chociaż cząstkę tego, co o Sebie myślę. Do zobaczenia w Pekinie Seba, ciao ;)))

05.07.2008

Jerzy Mielewski
dziennikarz, komentator sportowy

Sebastian Świderski to najprzystojniejszy polski siatkarz <śmiech>. No a tak na poważnie, to dla mnie Sebastian to, i zawsze to powtarzam, najinteligentniejszy siatkarz w polskiej reprezentacji. Patrząc na niego ja wybiegam w przyszłość. To jest osoba, która obecnie jest na boisku, która jakoś tam inwestuje, zarabia pieniądze, myśli. Może nie wszyscy tak go postrzegają, natomiast ja w nim widzę człowieka, który później nie będzie grał, ale będzie starał się wpływać na losy polskiej siatkówki. Mam takie wrażenie, że już sam sobie buduje instrumenty do tego i myślę, że zajmie się taką sportową polityką, taką siatkarską, dobrą polityką, po zakończaniu kariery. Ja mam wrażenie, że on się znajdzie we władzach polskiej siatkówki, i że to właśnie będzie chciał robić.

16.04.2008

Marek Magiera
komentator sportowy

Jaki jest Sebastian? No właśnie normalny jest, i to u niego cenię najbardziej, a znam go lat już... no.. naście. Jaki był te "naście" lat temu, taki jest teraz. Mimo sukcesów i na pewno jakiegoś tam wyższego poziomu życia, nie odbiła mu palma i to jest najcenniejsze chyba w tym wszystkim, czym on się zajmuje. Za to go szanuję i za to go bardzo cenię. Za profesjonalizm też. Sebastian jest statecznym i ukształtowanym człowiekiem. Ma swój rozum i nim myśli. Nie jest na pewno takim człowiekiem, który potrafi "wkręt" zrobić na zawołanie, jak Michał Winiarski czy Krzysiek Ignaczak, z tej strony go nie znam. Natomiast znam go od strony zawodowej, gdzie jest profesjonalistą w stu procentach.

11.04.2008

Waldemar Wspaniały
były siatkarz, zdobywca Pucharu Europy z Płomieniem Milowice w 1978r
były trener reprezentacji Polski (2001 - 2003)

Sebastian to chłopak, którego poznałem, i w jakiś sposób wypromowałem w Gorzowie. To był 1995 rok, a on miał wtedy chyba 17,5 roku i był jeszcze w juniorach. W tedy była taka sytuacja, że w szóstce Stilonu Gorzów grało trzech juniorów, bo jeszcze Maciejewicz starszy, Wnuk Radek i Marcin Kobiałko. Od początku było widać, że Sebastian po prostu wie o co chodzi w życiu. On był i jest niesamowicie ambitny, pracowity, poukładany jeśli chodzi o cele życiowe i ogólnie takie życiowe sprawy. Ja wiedziałem, że trafił mi się, można powiedzieć, diament w mojej karierze, zresztą nie pierwszy, bo miałem kilku wcześniej jak Marian Kardasz czy Rafał Legień, ale Sebastian był wyjątkowy pod każdym względem. On wiedział od początku co chce w życiu. Potrafił pogodzić sport, naukę, pracę. No co ja mogę powiedzieć? Same superlatywy. Siedem lat pracy: cztery lata w Gorzowie, trzy lata w Kędzierzynie. W Kędzierzynie wiadomo same sukcesy, bo tam wygrywaliśmy wszystko, co mogliśmy wygrać. Kapitalny był zresztą ostatni jego występ na finale Ligi Mistrzów w Mediolanie, gdzie zdobył dwie nagrody. Zaraz po tym finale wyjechał do Włoch i jest w dalszym ciągu czołowym zawodnikiem ligi włoskiej. Jest też czołowym zawodnikiem naszej reprezentacji, pomimo ciągłych problemów z kontuzjami. Jest człowiekiem na którego można zawsze liczyć. Wszystko co można o nim powiedzieć to tylko naj, naj naj... Ja akurat jestem w bardzo dobrych stosunkach z Sebastianem, z jego rodziną, z mamą, z Olą, z dziećmi, choć teraz nie widujemy się zbyt często. Sebastian jest takim ciepłym człowiekiem. Można z nim porozmawiać właściwie absolutnie o wszystkim. Internet, komputery zawsze były jego pasją, był jednym z pierwszych, który potrafił go obsługiwać, jak pamiętam, w reprezentacji. I pierwszym, który woził laptopa na zgrupowania. Sebastian ma chyba tylko taką jedna wadę. On strasznie wszystko przeżywa na boisku. W tej chwili to się trochę zmieniło, ale on przeżywał akcje, która wykonywał. Zrobił na przykład błąd, za długo o tym pamiętał, za długo mu to w głowie siedziało, zamiast myśleć o tym co będzie za chwilę. I tu był jakiś problem, który hamował progres Sebastiana. Myślę, że w tej chwili jest już na tyle doświadczonym zawodnikiem, że sobie z tym radzi. Nie licząc mu wieku, bo w tym roku skończy 31 lat, ale myślę, że będzie jeszcze kilka lat grał.

16.02.2008

Radosław Panas
były reprezentant Polski
trener Wkręt-Met Domex AZS Częstochowa

Sebastian to bardzo doświadczony gracz, można go nazwać nawet Ikoną Polskiej Siatkówki. Od wielu lat gra w reprezentacji. Wcześniej, z tego co pamiętam, grał w Gorzowie, potem Mostostal Kędzierzyn, później przeszedł do Ligi Włoskiej i tam też nieźle sobie radzi. Bardzo dobrze gra w reprezentacji, co prawda od czasu do czasu nękają go tam kontuzje, ale stara się, gra i zawsze jest do dyspozycji trenera. Jeżeli chodzi o to, co dzieje się na boisku, to jest to taki walczak, fighter. Między nami nie ma jakiejś większej zażyłości, ale znamy się oczywiście. Nie graliśmy nigdy w jednym klubie, ale przeciwko sobie - wielokrotnie.

16.02.2008

Wojciech Drzyzga
były reprezentant Polski, olimpijczyk, były trener,
komentator sportowy

Sebastian to jeden z trzech czy czterech filarów naszej reprezentacji od dziesięciu lat, który nieustannie gra i zawsze jest generalnie w dobrej dyspozycji, z pełna ambicją. Jedne z najbardziej utytułowanych zawodników w siatkówce klubowej polskiej i reprezentacyjnej. Także można na pewno powiedzieć, że ten chłopak to w ostatnich latach ikona siatkówki.
Zawodnik kulturalny, który zawsze znajduje czas i dla kibiców i dziennikarzy, co jest ważne, umiejący się zachować o wysokiej kulturze osobistej i sportowej. Widać u niego bardzo dużo doświadczenia z włoskiej ligi. Nie mówię tylko o sporcie, ale ogólnie o takim zachowaniu. Można dodać do tego wszystkiego jeszcze ambicję. To jest zawodnik, który cechuje się tak dużą ambicją, że czasami działa ona przeciwko niemu. Nieraz chyba nie powinien grac, a grać chce i czasami ta ambicja bierze górę.
Należy mu przede wszystkim życzyć zdrowia, bo widać po nim faktycznie trudy chyba całej kariery, a nie tylko tego sezonu. Mogę mu też życzyć, żeby był na olimpiadzie, bo to by było takie fajne zamknięcie pewnego etapu. No nie tyle etapu, bo nie można zamykać przed trzydziestoletnim zawodnikiem drogi do wyższego stanu i wyższych osiągnięć. Sebastian był na olimpiadzie, wiec w zasadzie to trzeba mu życzyć teraz zdobycia tam medalu. Ale przede wszystkim to zdrowia.

19.01.2008

Tomasz Swędrowski
komentator sportowy

Sebastian Świderski to wieki gracz, wielka postać w Polskiej siatkówce na pewno. Szkoda, że teraz tak nękany kontuzjami. Lepiej na pewno radzi sobie teraz w lidze włoskiej. Tutaj w trudnych momentach, w tych ostatnich spotkaniach w Izmirze, nie można powiedzieć, że zawiódł. Na pewno widać po nim trudy wszystkich innych spotkań i widać po nim kontuzje, także to nie jest ten Sebastian, którego znamy sprzed kilku lat. Jako człowiek jest bardzo miły, zawsze sympatyczny do dziennikarzy i do wszystkich wokół. Myślę, że jest to wzór zawodnika, który można naśladować w takim zachowaniu poza boiskowym.

19.01.2008

Tomasz Wójtowicz
były reprezentant Polski, złoty medalista Mistrzostw Świata i Igrzysk Olimpijskich
komentator sportowy

Sebastian to bardzo dobry zawodnik, gra w reprezentacji, gra we Włoszech, gdzie zbiera pozytywne opinie już od paru lat. Jest jednym z podstawowych zawodników naszej reprezentacji.
Czekają nas teraz bardzo ważne mecze i mam nadzieję, że Sebastian przyjedzie z Włoch w dobrej formie i pomoże naszej reprezentacji zdobyć kwalifikacje olimpijską.
Sebastian ma to, co się przydaje najbardziej: wszechstronne wyszkolenie techniczne. Jeżeli tylko jest w pełni zdrowia, jest bardzo dobrym zawodnikiem, bardzo przydatnym reprezentacji.
Dzieli nas różnica pokolenia, wiec prywatnie nie znamy się, tzn. znamy się tak z widzenia, z takich ogólnych spotkań. Nie znam go na tyle, żeby się o nim jakoś bardziej wypowiadać, ale myślę, że jest bardzo otwarty i sympatyczny, bardzo w porządku jest.

11.11.2007

Stephane Antiga
repreznetant Francji
zawodnik PGE Skra Bełchatów

Grałem przeciwko Sebastianowi w swojej drużynie narodowej na turnieju w Paryżu. Teraz, bo grałem z nim też kiedy byłem młodszy. Gramy na tej samej pozycji, na przyjęciu. To bardzo dobry zawodnik i bardzo ważny dla polskiej Reprezentacji. Niestety nie znamy się osobiście. Nowy zespół Sebastiana to bardzo dobra drużyna. Teraz to drużyna z nowym duchem. Dobrze dysponowana, będzie walczyć o zwycięstwo. Może być jednym z czterech faworytów włoskiej ligi. Jestem pewien, że Sebastian się w niej odnajdzie i dobrze wykorzysta ten czas.

30.09.2007

Plamen Konstantinow
kapitan reprezentacji Bułgarii

Czy znam Sebastiana? (śmiech) No na pewno! Od wielu lat gramy jeden przeciw drugiemu w swoich klubach i w narodowych reprezentacjach. To jeden z tych zawodników, którzy bardzo mi się podobają. Podoba mi się jego styl gry. To techniczny zawodnik, nie tylko siłowy, a ja lubię takich zawodników. Lubię grać przeciwko tym zawodnikom, ale przede wszystkim lubię patrzeć na ich grę. Sebastian nie ma słabych stron, on gra dobrze w każdym elemencie. To jest taki zawodnik, którego każdy trener chciałby mieć w swojej drużynie, dla jego równej gry. Nie każdy mecz wychodzi super. Jeden jest bardzo dobry, a drugi bardzo słaby, a Sebastian zawsze gra równo na tym samy poziomie i to jest fajna rzecz.
Uważam, że zmiana klubu przez Sebastiana to dobry wybór. Macerata to bardzo dobry klub, jedne z najlepiej zorganizowanych klubów włoskich. W Perugii Sebastian wszystko to co mógł zrobić to już zrobił. To duża zmiana dla niego, ale i dla zespołu. To jest teraz nowy zespół i będzie miał nowy styl. Na pewno to była dla niego korzystna decyzja. Niestety nie miałem szansy poznać go bliżej osobiście, rozmawiałem z nim tylko kilka razy, ale może kiedyś zagramy w jednym klubie.

30.06.2007

Ryszard Bosek
były trener reprezentacji Polski

Sebastian to jest człowiek, który chyba od początku swojej kariery wiedział, gdzie chce dojść. Myślę, że wszystko co do tej pory osiągnął, co zdobył i co jeszcze zdobędzie, to jest największa jego zasługa, bo stał zawsze dobrze nogami na ziemi.
Oczywiście pomagali mu w tym różni ludzie, jedni więcej, inni mniej. W przeciwieństwie do innych zawodników, którzy też mieli talent, Sebastian nie odchodził nigdy zbyt daleko od przyjętych reguł i zasad ogólnych i pod tym względem był bardzo inteligentny. Siatkówka to jego zawód i myślę jego miłość również, bo jak kogoś bolą kolana, a mimo to chce grać w siatkówkę, to znaczy, że lubi to robić. To nie jest typ buntownika. To jest człowiek, który robi tyle, na ile go stać w danym dniu i myślę, że to jest chyba ogromna zaleta. Jest wielu zawodników, którzy czasami nie wykorzystują swoich możliwości wtedy kiedy powinni. Sebastianowi, kiedy czuje się dobrze, bardzo rzadko zdarza się nie wykorzystywać swoich 100%. Znaczy to, że potrafi się dobrze skoncentrować.
Jak każdy siatkarz Sebastian miał w swojej karierze wzloty i upadki. To co ja w nim cenie najbardziej, to ot, że po pierwszym roku we Włoszech, kiedy wyjechał, kiedy było mu trudno, bo pierwszy rok, to on dokładnie wie, że udał mu się średnio, pokazał Włochom, że ma charakter. Po tych kilku latach grania jest teraz jednym z najbardziej cenionych zawodników włoskiej ligi. Myślę, że paru trenerów może sobie teraz zjeść język, bo przepowiedziało mu inną karierę. Tu nie chodzi o to, żeby się śmiać z tych trenerów, bo każdy się może pomylić, ale on udowodnił tym ludziom, którzy w niego nie wierzyli, że potrafi grać, że potrafi wychodzić z trudnych sytuacji, że jest mężczyzną.

12.05.2007

Alojzy Świderek
II trener reprezentacji Polski

Wiemy jakim Sebastian zawodnikiem jest, podstawa reprezentacji od lat. Gra od lat bardzo dobrze. Bez niego ta reprezentacja byłaby inna. Jeśli chodzi o pracę to jest bardzo profesjonalny. Jest bardzo koleżeński. Choć czasami, jak wszyscy, się denerwuje. To nie jest tak, że wybucha za każdym razem. Jeżeli sytuacja jest taka w czasie meczu, że nam nie idzie za bardzo dobrze, to on stara się uspokoić grę. Nie jest tak, że podsyca te nerwy w sobie - wprost przeciwnie. Czasami jednak denerwuje się i wybucha, kiedy są ewidentne błędy, a one przecież czasem się zdarzają. Mecz można wygrać i można przegrać. Sebastian, jak każdy sportowiec, wie o tym. Porażki powinny uczyć jak podchodzić do następnych meczy. A on, jak mi się wydaje, wyciąga dobre wnioski.

12.05.2007

Sinan Tanik
reprezentant Turcji
zawodnik Mlekpol AZS Olsztyn

Nie grałem z Sebastianem w klubie, ani przeciwko niemu w PLS. Gram w Polsce dopiero drugi rok, a Sebastian gra teraz we Włoszech. Ale znamy się meczy reprezentacyjnych. To bardzo dobry zawodnik, bardzo doświadczony. Prywatnie też mieliśmy okazje się poznać. Mamy wspólnego menadżera i czasem razem się spotykamy. Sebastian jest inny niż większość wielkich gwiazd. On tez jest gwiazdą, ale zachowuje się inaczej. Jest zawsze miły, uśmiechnięty i serdeczny. Rozmowa z nim to zawsze przyjemność.

14.03.2007

Daniel Lewis
reprezentant Kanady
zawodnik Bot Skry Bełchatów

Poznałem Sebastiana w lecie w Olsztynie w czasie Memoriału Huberta Wagnera. To był nasze pierwsze spotkanie. On jest wybitnym zawodnikiem. Niestety nie znamy się prywatnie. Potem grałem przeciwko Sebastianowi jeszcze dwa razy. Na Mistrzostwach Świata w Japonii ja grałem na libero. Nie wydaje mi się żeby serwowanie było jego najmocniejszą stroną. Jest też lepszy w ataku czy odbiorze. Jest zawodnikiem o bardzo mocnym uderzeniu.
Pozostaje mi mięć nadzieję, ze pewnego dnia ja będę tak dobry jak on.

14.03.2007




[powrót do newsów]